• Wpisów:478
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 21:38
  • Licznik odwiedzin:18 599 / 2952 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kociaczki przypominam, że adres bloga się zmienił i dlatego za kilka tygodni to miejsce zniknie

ZAPRASZAM NA:

http://missdarchan.pinger.pl/

 

 
Z dniem dzisiejszym postanowiłam zmienić adres tego bloga

Nadal pozostaję na pingerze, ale stwierdziłam iż czas trochę usystematyzować wpisy, wprowadzić jednolitą tematykę, a także w końcu mieć podobną nazwę jak nick na pingerze

Zapraszam do obserwowania tych którzy obserwowali, a do znajomych tych którzy znajomymi tutaj byli

Ten blog zostanie usunięty do dwóch miesięcy prawdopodobnie <3

Nowy adres:

http://missdarchan.pinger.pl/

I znany wszystkim banerek <3
 

 
Data ślubu ustalona
 

 
I dorwała się kobita znowu do targów naturalnej żywności i medycyny

http://dar-chan.blogspot.com/2011/09/oliwki-i-olej-kokosowy.html

 

 
I stuknęło mi 24 wiosny <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
I po zajebistym dniu, mam ochotę wytępić połowę fandomu mangi i anime w Polsce - wszystkie TROLLE, które nie nauczyły się szanować ludzkiej pracy i w pewien sposób uczuć...

Po OŚMIU latach rysowania na "poważnie" dowiedziałam się, że rysunek, który jest na okładce KYAA! co najwyżej nadaje się na słaby dojin...

Za przeproszeniem kurwica strzela i budzi się MROCZNY PASAŻER...
  • awatar Gość: jak na osiem lat... ja rysuję 2 miesiace, podobno jestem cholernie obiecujaca, szkoda ze ze mnie straszny leń uwazam ze okladka jest bardzo dobra, ta swoja droga
  • awatar Miss Dar-chan: @Pani Brysiowa: ale i tak się krew poleje - przynajmniej ta wirtualna XD Mam tego dość i tym razem nie odpuszczę - pójdą do odstrzału, choćbym bana miała dostać XD Dziekować Brysiu :*
  • awatar Bryszarda: pierdol! Okładka jest NIESAMOWITA na poziomie i profesjonalna i przede wszystkim gdybym nie wiedziała że to Ty namalowałaś to bym powiedziała że to jakiś chinol zajebiście odwalił kawał roboty a to chyba dobrze. Sukces osiągnięty i osiągasz ich coraz więcej!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Popełniłam ją ..... moją pierwszą w życiu recenzję kosmetyku kolorowego. Nie jest może jakaś wybitna, ale cóż będę pisać dalej a nuż kiedyś będą dobre

http://dar-chan.blogspot.com/2011/09/sleek-blush-nr926-golden-rose.html

 

 
jestem nieżywa...
Spanie po 2-3 godziny dziennie przez prawie 5 dni - powolne samobójstwo, jestem nie do życia...

Pracuję u mamy <3 a i tak jest dzisiaj źle...

SNUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU!
  • awatar Gość: Odpocznij, wiem co to przepracowanie, jakby co to spokojnego snu ;)
  • awatar Miss Dar-chan: jak to kim?:D
  • awatar platin-blondi: juz sie zastanawiam kim Ty jestes :D jaka zmiana :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ostatnimi czasy eksperymentowałam z aparatem.
Na zdjęciu z oklepaną 'Power Puff Girls' koszulką. Uległam trendowi i niskiej cenie, poza tym zawsze byłam wielką fanką Bajki

VIVA Komercha, VIVA sieciówki... -_-'

Tak czy tak - nowy Avek
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
I coś o czym zupełnie zapomniałam

Rysunek na okładkę jest made by Dar-chan + w środku mały wywiad z moją skromną osobą



http://dar-chan.blogspot.com
  • awatar Miss Dar-chan: @sweet-face-of-devil: dziekuję :* @Bałaganiara: jeszcze nie Celebrity - ale już niedługo XD będę miała fotki na pudelku z "wielkich, renomowanych imprez" :D
  • awatar Gość: świetnie ;) gratuluje
  • awatar Gość: Oooł :D Teraz to Ty jesteś "celebrity", Kochana! :D Wychowałam się na "Czarodziejce z Księzyca"! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Z racji tego iż nie znalazłam dodaję moją 'Monday', kwiatową wróżkę, której kawałek ciałka dumnie zdobi moje oba banerki
W sumie wybrałam ją z tzw. braku laku - nic innego mi nie odpowiadało, jednak efekt końcowy jest jak najbardziej pozytywny

Monday pojawia się na plakatach A4 na konwentach i jest do kupienia za 5 zł (od plakatu), może być jednak również wydrukowana na formacie A3 (koszt plakatu 8 zł). Plakaty są na fajnym grubszym, lekko błyszczącym papierze


 

 
Gdy jest praca znajduje się masę rzeczy, które nagle przychodzą do głowy, masa pomysłów na coś, co mozolnie nam szło swego czasu...

Nie inaczej jest dzisiaj - w końcu znalazłam pomysł na banerek bloga...

Dobrze, że jego wykonanie nie trwało zbyt długo

Na razie wersja blogspotowa - pingerowa pojawi się wraz z założeniem nowego bloga, z właściwym adresem
Można go zobaczyć na http://dar-chan.blogspot.com


EDIT: I ten pingerowy


Chcę usłyszeć Wasze opinie
  • awatar Miss Dar-chan: @bulimiorektyczka: jak znajdę chwilkę mogę Ci zrobić :) tylko nie wiem czy Ci się spodoba :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Powzięłam sobie mocno - pisać codziennie jednego porządnego posta - wczoraj spłodziłam nawet dwa (nie licząc wpisu o wakacjach XD)

Dzisiaj na tapetę poszły moje dwie nowe / nienowe torebki, z tego ulubiona - kuferek prawie jak vintage - prawie bo niestety (me serce aż krwawi), ale jest on jedynie na takowy stylizowany

http://dar-chan.blogspot.com/2011/09/torba-prawie-jak-vintage-dla-charlotty.html





Kuferek a la vintage -> Atmosphere
Torebka szara a la listonoszka -> no name
 

 
I zachciało mi się jeszcze postu rysunkowego na blogspocie XD
http://dar-chan.blogspot.com/2011/09/little-innocent-girl-oh-yes-she-was-but.html


I proszę nie mówić, że to obrzydliwe, straszne, chore... Dobrze o tym wiem XD
 

 
Od wczoraj zaczęłam intensywną kurację w celu ratowania mojej czupryny. W sumie zaczęłam ją jakiś czas temu, jednak był to czas, który owocował w wiele prób, zazwyczaj kończących się niezadowoleniem.

Od jakiegoś czasu napaliłam się na 'olejowanie' włosów przed myciem. Oj tak, tak. Słysząc o tym jakie to ma zbawienne działanie, postanowiłam poczytać odrobinkę o olejach do włosów. Jako pierwszy zakupiłam Amlę z Daburu. Nie zniechęciły mnie ostrzeżenia, że specyfik ten ma zapach co najmniej 'godny przyzwyczajenia'. Szczerze to na początku zapach ten nie przeszkadzał mi za bardzo, poza tym lubię takie indyjskie klimaty jednak mój przyszły mąż, jest zgoła odmiennego zdania i dlatego też po jednorazowym użyciu tegoż olejku, przystałam na jego prośbę, aby znaleźć specyfik pachnący inaczej.
Także w dniu wczorajszym zakupiłam olej kokosowy , ale żeby nie polegać tylko na jednym kosmetyku, odwiedziłam aptekę i nabyłam olej rycynowy, który również ma zbawienne działanie dla włosów (mimo iż nalepka mówi o zupełnie innym zastosowaniu tego specyfiku ).

Olejek rycynowy użyłam wczoraj - rozprowadza się mozolnie, zwłaszcza sam w niepodgrzanej postaci. Lepi się, nie chce się rozprowadzać na długości. Dlatego też następnym razem go rozgrzeję i dodam albo tego kokosowego co kupiłam, albo po prostu oliwy z oliwek. Przesiedziałam z nim ponad godzinę. Jak na razie niestety włosy rozczesywały się gorzej niż normalnie, ale jest to chyba jedyny minus ponieważ wydają się być bardziej 'mięsiste' i w lepszej kondycji. Nie oczekuję cudów, wiem że muszę trochę go stosować by zobaczyć efekty Ale jeż już lepiej, więc co może być dalej ;D
Wielki plus - zapach jest niewyczuwalny po myciu.
Niektóre dziewczyny mają problem ze zmywaniem olejków. Jeżeli któraś z Was podobnie przechodzi katusze to jest na to bardzo dobry sposób. Wmasujcie najpierw szampon w naoliwione włosy, przed moczeniem ich wodą. Działa cuda ;D wystarczą dwa mycia (pewnie jedno dałoby radę, ja jednak na wszelki wypadek robię drugie)

Drugą rzecz, którą od wczoraj praktykuję to wieczorne picie drożdży. Tak, tak, takich kupowanych w kostce (najlepsze moim zdaniem są Drożdże Babuni), pół kostki i zalewam kubek do połowy wrzątkiem, aby zabić drożdżaki. Nie powiem - smak i zapach godne przyzwyczajenia, piłam jednak jeden jedyny raz wczoraj a dzisiaj spróbuję trochę poeksperymentować z dodatkami jak przestygną

Z kosmetyków do pielęgnacji używam Seboradin Niger - na moich włosach spisuje się świetnie, ale i tak już planuję zakup czysto ziołowego szamponu, najlepiej z czarną rzepą.

Odstawiłam suszarkę, prostownicy i tak nie używam.

Załączam Wam zdjęcia kłaczków, daje sobie ok. rok, aby były piękne zdrowe i lśniące <3





A na koniec mały potworek Zdjęcie spalonej słońcem facjaty... już obmyślam jakby ją teraz szybko rozjaśnić, tak aby wróciła do swojego normalnego, kolorytu...
  • awatar Miss Dar-chan: @gość: dziekować ;)
  • awatar Miss Dar-chan: @królowa lodu: dziękuje, jest to jego wersja sprana, i żałuję trochę, ze nie mogę ziołową farbą od razu taki osiągnąć :P
  • awatar Gość: Sliczny rudzielec :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Długo mnie nie było, dlatego dzisiaj będzie kilka postów na raz

Z Panem P. byliśmy na małych wakacjach w Międzybrodziu Bielskim (spaliliśmy się słońcem w przeciągu jednego dnia, zyskując opaleniznę niczym z Greckiej Riwiery). Dużo polskiego żarła, które dla osób jedzących mięso jedynie w wersji rybnej i to sporadycznie stało się koszmarem w pewnym momencie... Na przemian - rybka panierowana+frytki+mizeria z pizzą wegetariańską. To jedyny chyba minus (o ile minusem można to nazwać) naszego urlopu. Śniadanko zapewnialiśmy sobie sami, podobnie jak kolację.

Żałuję jedynie tego, że nie porobiłam trochę więcej zdjęć, ale zapomniałam wszelkich ładowarek, włącznie z tą do telefonu, a supermarket 'HILL' wysprzedał chyba wszystkie jakie mieli, bo w miejscowości gdzie mieszkaliśmy nie znalazłam żadnych...

Pierwszego dnia naszego urlopu wpadłam na genialny pomysł odwiedzenia Żywca. Wszystko byłoby OK, gdyby nie sam fakt, że mieliśmy zamiar dotrzeć do Rynku w Żywcu pieszo... (także mój pomysł), kto mieszka w Żywcu, wie zapewne gdzie leży Międzybrodzie Bielskie, po 3 godzinach marszu poboczem drogi, zrezygnowaliśmy i poczekaliśmy na autobus, który mknąc w zawrotnym tempie potrzebował kolejnej godziny na dotarcie do miejsca docelowego Przygoda jednak na tym się nie skończyła - po odwiedzeniu Galerii Handlowej (a jakże - shoping być musiał ) stwierdziliśmy, że czas najwyższy wracać. 'Uprzejmy' Pan, gdy skręcił do Międzybrodzia Żywieckiego zamiast jechać prosto, zapytany przez nas czy jedzie w naszym kierunku, stwierdził, że nie, ale może nas zawieść na górę Żar... Z tej potrzebowaliśmy kolejnej godziny aby wrócić do miejsca zakwaterowania...

Urlop jednak był najlepszym jaki do tej pory miałam. Było miło, tanio (!) i mogliśmy napawać się przepiękną naturą. Brakowało nam jednak kąpieli, bo co jak co, ale po wielkiej burzy, która była w dzień naszego przyjazdu, jednak mieliśmy spore opory wchodzić do jeziora (któregokolwiek). Skusiliśmy się jednak na basen, który jest w tej małej miejscowości (otwarty) i nie żałuję wydanych złotówek, wejście płaci się jednorazowo i jest ono warte swojej ceny. Choć basen nie jest jakiś oszałamiająco duży, ma swoją jedną zjeżdżalnię (która była przez Pana P. oblegana ), tłum ludzi jest odczuwalny ale jakoś wybitnie tym razem nam nie przeszkadzał. Opalałam się jeden dzień, ale że praktycznie ze słońca nie schodziłam, wróciłam prawie jak po tygodniowych wczasach w Grecji.
 

 
Na razie bez tekstu... próbna strona komiksu, mojego autorstwa... Bo obiecałam siostrze pokazać

 

 
Chciałam się Was Kochane zapytać - czy chciałybyście na tym blogu czytać recenzje amatorskie kosmetyków? Różnych

Pytanie z zakresu tych głupich pewnie, ale chce się upewnić ^^
  • awatar Miss Dar-chan: @secret life of Liver: te też będą - nawet bardzo dużo, ponieważ zabieram się za siebie ostatnio :D @Lalkowo: też tak mam i wiele ich testuje, więc będę pisać z bogatego doświadczenia @Aśś. <3: Dziękuję za opinię :*
  • awatar Sóóóówka: Według mnie, to dobry pomysł z recenzjami. Każda z nas może wylukać coś dla siebie. :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie. :)
  • awatar secret life of Liver: Czemu nie. Chociaż ja tam wolę twoje prace.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Sleek Oh So Special jest moja <3

 

 
Obiecałam i pokazuję
Diamonds are a girl best friend *______*

http://dar-chan.blogspot.com/2011/08/codziennosc.html

  • awatar Bryszarda: przepiękny! Skromny i delikatny dlatego jego cała uroda się w tym kryje aj zazdroszczę!
  • awatar I tattoo you: zapraszam na MEGA KONKURS draga.pinger.pl/m/7426899/mega-konkurs-i-tattoo-you
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›